wtorek, 16 grudnia 2014

Punkt drugi - Atencyjność

    Rozpędzam się. Trzeci dzień, trzeci wpis. Jestem regularny jak ilość ciapaków na przystanku Maratońska/Dębowa.

    Dziś, drogie dzieci, opowiemy sobie o atencyjności. Ostatnimi czasy to coraz popularniejsze zjawisko. Ale zacznijmy może od tego, czym w ogóle jest atencja. Jak podaje Słownik Języka Polskiego, atencja w swym dawnym znaczeniu jest: uwagą, czujnością, baczeniem. Dziś jest to kalka z angielskiego słowa attention co oznacza uwagę, ale nie w formie czujności, lecz zainteresowania. Także atencyjność jest niczym innym jak wzbudzaniem zainteresowania. Jakoś tak dziwnie wyszło, że coraz częściej spotykam na swojej drodze takie atencyjne kurwy, które zrobią wszystko, żeby zwrócić na siebie odrobinę uwagi. W mediach i internecie roi się od takich mniejszych lub większych gwiazdek, czasem znanych bardzo wąskiemu gronu odbiorców, które bez żadnych skrupułów angażują się w różne skandale albo wrzucają roznegliżowane zdjęcia tylko po to, by patrzeć jak rośnie liczba lajków. No bo proszę mi powiedzieć, kim jest na przykład taka Natalia Siwiec, lansowana przez polskie media jako... No właśnie jako kto ? Pani, która zasłynęła z tego, że ma duże cycki i została wybrana najładniejszą kibicką Euro tutałsynd end tłelw ? Wkurwia mnie to, że taka osoba jest autorytetem w świecie mediów jak i poza nim, bo dam sobie rękę uciąć, że niejedna polska nastolatka, wrzucając swoje wydekoltowane zdjęcia na Facebooka, marzy o tym, by być jak jej ukochana Natalia. Właśnie, dobór autorytetów w dzisiejszych czasach też mnie niesamowicie denerwuje, ale opiszę go w innym poście. Wkurwiają mnie też atencjusze-śmieszki, z którymi możemy spotkać się na przykład w środkach komunikacji publicznej. Ostatnio, jadąc tramwajem w Warszawie, natknąłem się właśnie na dwóch takowych osobników, którzy w niewybredny, pełny aluzji seksualnych sposób komentowali rozmowę telefoniczną pewnej pani stojącej nieopodal ich. Jedyne, co mnie cieszy, to fakt że śmieszyło to tylko ich. Nie znaleźli odpowiedniej ilości atencji, więc w miarę szybko odpuścili. Takie atencyjne kurwy są wszędzie. Czasem i sam nią jestem. Robię to w sumie nie dla samej atencji, a dla wywołania uśmiechu na twarzy moich znajomych. Nie chce wybielać swojej osoby, ale uważam, że taka forma wzbudzania atencji nie jest zła. Jeśli robimy coś zabawnego, ale nie obrażając nikogo, nie możemy mówić, że robimy coś złego. W sumie cały mój blog można by podciągnąć pod szukanie atencji... I jest w tym trochę prawdy.

3 komentarze:

Szablon wykonała
Mayako
Głęboki Off