niedziela, 16 sierpnia 2015

Punkt dziesiąty - Wszyscy

 

   To już dziesiąty raz gdy zaczynam moje użalanie się nad światem. Gdzieś, kiedyś nazwałem ten cykl hejterskim dekalogiem, więc jak nietrudno wywnioskować, będzie to mój ostatni wpis w tym stylu. A o czym napiszę? O wszystkim, bo po prostu wszystko mnie wkurwia. Ale z tego wszystkiego najbardziej denerwują ludzie. Dlaczego? Czytaj dalej, a może się przekonasz

    Ludzie. Śmieszna rasa, która zamieszkuje planetę zwaną Ziemia. Podobno zaczynali od Adama i Ewy, a teraz jest ich siedem miliardów. Nie wiem, nie wnikam kto tam z kim i kiedy. Grunt, że świat pod przewodnictwem człowiek jest wspaniałym miejscem i oazą spokoju. A chuja tam, non stop jakieś wojny, ten nie lubi tamtego to zabierze mu trochę państwa, ten się odgraża, że wyśle na niego atomówkę, jeszcze inny w tym czasie udzieli im kredytów na broń a jak nie będą ich spłacać sam zaatakuje. Po prostu wspaniale, ale w sumie póki w Polsce jest pokój to jeszcze jakoś niesamowicie strasznie mnie to nie wkurza.

   O wiele gorszy jest człowiek, którego spotykasz na codzień. Taki to potrafi napsuć krwi. Odbywa się to różnie. Czasem wkurzy fakt, że ktoś popycha Cię w autobusie. Innym razem, że jesteś kimś na posyłki albo zapchajdziurą w czyimś życiu. Odrzucenie też cholernie boli, Nie polecam też fałszywych przyjaźni, albo bycia po prostu szują dla innych. I to wszystko jest w stanie zafundować nam druga osoba. Czasem świadomie czasem nie, z premedytacją lub przez przypadek. Możemy odbierać to rożnie. Są persony, które stwierdzą, że tak miało być, że dany człowiek pojawił się w czyimś życiu, Część będzie myśleć, że to ich wina, że popełnili w swoim życiu błąd. A tak naprawdę wina leży po stronie tego kto nas wkurwia. No może nie zawsze, ale głównie. A wiecie, co jest najśmieszniejsze? Że człowiek robi drugiemu co jemu nie miłe

    Wkurwiają mnie ludzie, którzy nie doceniają tego co mają. Wkurwiają narkomani, którzy okradają własne rodziny. Wkurwiają elementy społeczne, które przesiadują całe życie pod sklepem. Wkurwiają srający do własnego gniazda, Wkurwiają uwielbiający niszczyć innym życie. Wkurwiają mnie praktycznie wszyscy. Wszyscy. Nawet Ci których mijam każdego dnia na ulicy są na swój sposób denerwujący. Wiem, ze skoro rak myślę to chyba jest coś ze mną nie tak. Ale czy na pewno?

A wiecie jaki jest największy paradoks? Nie potrafię, żyć bez ludzi. Ciągnie mnie do nich każdego dnia. Dzień bez rozmowy z kimś dla mnie bliskim jest totalną udręką. Bo jak to kiedyś napisał Maleńczuk w jednej ze swoich piosenek: Choć mnie nieraz wkurzą i zdrowo mi napsują krwi, w sumie z ludźmi  fajnie mi. Absolutnie

6 komentarzy:

  1. I tutaj Żółwiu trafiłeś w samo sedno!

    OdpowiedzUsuń
  2. Broń Boże, wszystko z Tobą w porządku. Mnie wkurwiam nawet ja.

    OdpowiedzUsuń

Szablon wykonała
Mayako
Głęboki Off